www.mamboteam.com
AVE METAL .COM WEBZINE Advertisement
News
03.09.2010.
 
 
Menu główne
News
Recenzje
Wywiady
Relacje
Artykuły
Download
Zespoły
Linki
Koncerty
Kontakt
Forum
Konkursy
Nowe w download

Teledyski:
W.A.S.P. - I Wanna Be Somebody
Judas Priest - Painkiller
Impaled Nazarene - Karmageddon Warriors
Impaled Nazarene - Armaggedon Death Squad
 

Dema:
Hellfist - Against Christian Plague

Całe albumy:
Dedicated For Life - By All Means

Mp3:
Sibylline - When Shadows Fall
Sibylline - Drifter

Ostatnio na forum
forum.avemetal.com
Statystyka
Użytkownicy: 697
Artykuły: 1016
Linki: 86
Gości: 1767475
Gościmy
Online 7 gości
Polecane imprezy

Brutal Assault 2010 (12-14 sierpnia 2010, Jaromer-Josefov (Czechy))
Zobacz więcej

Metal Time 2010 (21 sierpnia 2010, Nowy Staw)
Zobacz więcej

Pestilent Assault (29 sierpnia 2010, Kraków)
Zobacz więcej

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Kalot Enbolot "Promo 2006" (2006) Drukuj Email
Wpisał: Mortis   
24.06.2007.
Okładka
Okładka
Nazwa brzmi trochę dziwnie, w każdym razie Kalot Enbolot to jakaś twierdza na Sycylii (w wywiadzie z zespołem dla Gondolinu jest taka informacja, jeśli mi się nic nie pojebało). "Promo 2006" to dwa utwory, które zwiastują koncept album zatytułowany "MCCCXLVII", który opowiada o wielkiej epidemii dżumy, nazwanej Czarną Śmiercią, która zabiła łącznie około 1/3 ludności Europy. Czarna Śmierć przywędrowała do Europy w 1347 (stąd nazwa albumu, zapisana cyframi rzymskimi) na statkach pochodzących z Genueńskiej Kaffy na Krymie. O tym właśnie opowiada pierwszy utwór, "Siege Of Caffa". Zaczyna się jak klasyczny black metalowy twór w tempach raczej szybkich, ale już po kilkudziesięciu sekundach zaczyna się wyróżniać spośród muzyki wielu zespołów grających podobnie. W tym momencie głównym atutem Kalot Enbolot są urozmaicone wokale, liczne zmiany tempa oraz akustyczne wstawki (nawet z czystymi wokalami). Wszystko po prostu trzyma się kupy i sprawia, że chce się od nowa puścić krążek. W drugim utworze, "Legions Of Pestilence" na uwagę zasługują riffy, które wyszły spod palców T. (Retra, Moriturus...), doskonale oddają klimat utworu. Kompozycje są rozbudowane i długie (2 utwory - 15 minut), nie nudzą. Dopatrzyłem się tylko jednej rzeczy, która mi nie odpowiada - brzmienie perkusji. Ale jak na promo to jest i tak bardzo przyzwoite.
Dobry koncept, ciekawa i nie nużąca muzyka, klimatyczna okładka (rysunek osoby ubranej w typowy strój lekarza z czasów wielkiej epidemii) to chyba wystarczające powody do zapoznania się z tym zespołem. "MCCCXLVII" zostało wydane przez Eastside. 
 
Zmieniony ( 30.09.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nowości
Sonda
Jaką partię polityczną popierasz?
 
Patronat





Esqarial - Burned Ground Strategy
Amorphous - Return From The Dead



 
Top! Top!